piątek, 21 marca 2025

Przedszkole nr 164 - zdjęcia od przedszkolaków

Dostaliśmy fotografie od naszych widzów!

Dzięki uprzejmości Pani Dyrektor i Pań wychowawczyń możemy też spojrzeć na siebie z zupełnie innej strony: od widowni!

To niecodzienna sprawa, ponieważ zwykle nasze relacje dotyczą zakulisowych fotek z zaplecza, próby, rozgardiaszu panującego za sceną, a tym razem możemy pochwalić się zupełnie inną perspektywą.

Wspaniałe są nasze przeżycia od strony sceny, gdy widzimy roześmiane lub zaciekawione buzie, które patrząc na scenografię (wymalowaną rękami naszych simche aktorów) czekają na to co się wydarzy.

Każdy występ poprzedzony jest tremą, raczej mobilizującą, raczej przyjemną, ale to co dzieję się po występie!

Jakby nagle odjęło nam ze 20 lub 30 lat! Czujemy się młodsi, weselsi, wcale nie chce się nam wracać do domów, jedziemy z naszymi lalkami i scenografią na Andersa, tam jeszcze długo rozmawiamy o tym jak było i jak reagowała publiczność.

Sensem istnienia teatrzyku lalkowego Simche jest jego publiczność.

Nasza ukochana!


 







czwartek, 20 marca 2025

Przedszkole nr 164

 Każda okazja jest dobra, by odwiedzić przedszkolaki.

Zarówno dla dzieci, jak i dla nas, dorosłych te spotkania okolicznościowe pokazują, jak wielką wartością są relacje, rozmowy, wspólne świętowanie.

Dla nas też nieukrywaną radością są suflerskie umiejętności dzieci, które podpowiadają nam na potęgę, czasem wręcz wyprzedzając akcję.

Dzieci znają wszystkie wiersze, które prezentujemy im jako te, których sami uczyliśmy się w dzieciństwie: twórczość Brzechwy, Tuwima są wieczne żywe!

Jednak nasza wersja Kopciuszka nie była znana małym widzom. 

Z radością podzieliliśmy się tą właśnie opcją bajki o Kopciuszku.

Patrząc na fotografie z występu czujemy dużą wdzięczność za obecność i zaproszenie.

Cieszymy się także, że dzieci doceniają nasze prace, które w warstwie scenograficznej i lalkowej są w pełnym wymiarze recyclingowe. Wszystkie materiały pozyskujemy z odzysku: ze sklepów, od znajomych, przynosimy je z domu, wykorzystując po raz kolejny rzeczy, które miały swoje życie, ale przestały być potrzebne lub się zniszczyły. Odzyskujemy ich fragmenty, przearanżowujemy je i dajemy im zupełnie nowe znaczenie.

To świetna praca zarówno dla nas, bo wzbogaca kreatywność, zmusza do niesztampowego myślenia, ale też element zaskoczenia dla widzów, którzy dziwią się, że lalki powstały z firanek, pudeł po lodówkach itp.