czwartek, 18 grudnia 2025

Żłobek Kruszynki - grudzień 2025

Naszą zimową tradycją są odwiedziny u żłobkowych Kruszynek.

Każdego roku jedziemy do maluchów, jako jedyny teatrzyk zapraszamy przez ekipę!

To dla nas duży zaszczyt, ale też pewna presja. Wyobraźcie sobie, że musicie zająć uwagę dzieci w wieku od 12 do 36 miesięcy :)

To prawdziwe wyzwanie, ale też wielka radość!

Jadąc do żłobka dbamy, by działania były spokojne, spójne, wolne, a także cichsze i z odpowiednio modulowanym, ciepłym głosem, który nie tylko nie wystraszy dzieci natchnioną modulacją, ale też zainteresuje i wyciszy.

Wszystkie te wierszyki, które pokazujemy naj najom są starannie wybrane i omówione przed występem.

Najważniejsze jest dobre samopoczucie dzieci, dla nich gramy!

W tym roku pokazaliśmy dzieciom historię Lenia (to nasza najstarsza lalka, którą kierowniczka zrobiła na zaliczenie teatru lalkowego na studiach - lalka pierwotnie miała na imię Hawranek), 

Odwiedziny u Kruszynek to stały punkt na mapie aktywności Simche.

Rośnijcie zdrowo!






 

Wigilia 2025

 W tym roku foto z Wigilii jest bardzo skromne - raptem dwa zdjęcia i to bez barszczu. 

Pewnie dlatego, że kierowniczka zamiast w pozach ustawiać aktorów to mieszała w garze.

Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.

Bądźcie zdrowi!




Mikołajki 2025 - w praskim przedszkolu - jeszcze kilka fotek

 Nie samymi Żabami człowiek żyje!

Choć teatrzyk lalkowy Simche bardzo mocno!

Poza Żabami wróciliśmy do dzieci z opowieścią o ciotce Danucie (ta lalka ma za sobą różne wcielenia: od Tuwimowej szatniarki, po Hemarową żonę z "Filozofii małżeńskiej").

Niczego nie wyrzucamy - wszystko przemieniamy i dajemy nowe życie.

Recycling forever!

Na poniższych fotografiach grupa łapana w biegu i różnych konstelacjach: czasem w kostiumach z "Kwoki", Elunia nasza złapana w momencie przygotowywania (lub pakowania) kolejnych numerów, foto z kartkami od dzieci i dyplomem, a na końcu szara prawda - o tym jak wygląda życie poza sceną: torby, dźwiganie i w drogę Simche!









Mikołajkowo w przedszkolu nr 164

 Jak my lubimy wracać na Pragę Północ.

To też miejsce wspomnień i rozmów o dawnej Warszawie.

Nasi członkowie, a w tym przypadku chodzi o członkinie, wspominali, gdy sami odwiedzali te strony mając po kilka lat.

Wspaniałe są te nasze rozmowy dotyczące dzieciństwa, dorastania, ówczesnych warunków i możliwości, a także tego jak wyglądało miasto w ubiegłym wieku.

Jednak, wracając do meritum. Tym razem przedszkolakom z 164 zaprezentowaliśmy nowy materiał o żabach.

Wciąż się go uczymy, ale nasz widzowie byli bardzo wyrozumiali i, jak zwykle, najserdeczniejsi.

Pośród naszych bohaterów była żaba fryzjerka, urzędniczka, a nawet krawcowa, żaba w chórze, żaba w operze. Ach!!





Ile było śmiechu!!! Cały żabi staw :)